About 1:00 am. The Wind woke me up. I'm trying to fall asleep again, especially that my body needs recharge recently a lot. I can't. Staring through window I'm observing clouds chased crazily on the sky. The mind is waking up more and more every minute... A book! It might be good solution. About last hundred pages. Finished. Another book?
The clock is showing few minutes after 5:00 am. I'm starting to walk in my memory around place in which I actually live, searching for good place. Maybe I can create with this amazing Wind if he is tempting me so much to go out...?
"Słuchajcie głosu Trójłapego choć z daleka
Krew szybko wsiąka w ziemię strach zabija czas
Słuchajcie bracia Wyje do was wilk kaleka
Trzeba odrzucić to co w nas zniewala nas
I po dziś dzień naganiacz strzelec czy kłusownik
Przyzwyczajony do czytania tropów map
Przez zęby mówi Oto jest wilk wolny
Kiedy na śniegu ujrzy ślady trojga łap"
Jacek Kaczmarski - Obława III